Hej , jestem Lucyna , mam 25 l. Opowiem wam coś
To był normalny dzień. Flaszka wódki leżała na stole , wypita w całości , bo czemu nie. Leżałam tylko w bluzie.Przypomniało mi się że muszę iść do pracy szczęście że za 3 godziny. Weszłam do łazienki , obmyłam twarz. Chciałam się też umyć , kiedy wchodziłam pod prysznic , zobaczyłam posypane narkotyki. Po myślałam że ostro zabalowałam. Zmyłam i się umyłam, Myłam się chyba z godzinę , kiedy byłam w samochodzie , by pojechać do pracy , zauważyłam stanik , majtki oraz bokserki. Pojechałam więc tramwajem. Byłam już w pracy , Nagle szef krzyczy do mnie
-Po co ty się tu pokazujesz ?! - dodał po chwili
-Narkomanka nie będzie tu pracować ! - Krzyczał pokazując mi drzwi.
-Ale proszę szefa , spokojnie , co ja zrobiłam ? - Spytałam się zdziwiona
-Co ?! -Krzyknął trzaskając dokumentami o biurko
Wyszłam z płaczem. Gdy sięgałam do kieszeni by założyć rękawiczki , okazało się że mam marychę. Odbiegłam i zapaliłam
Następny dzień
Postanowiłam dowiedzieć się co robiłam przedwczoraj w biurze.
Zadzwoniłam więc do Kate.
-Kate ! Mam pytanie , co ja robiłam we wtorek w biurze ?
-Eh.. Masakra , lepiej się nie pytaj. -Powiedziała
-Powiedz ! -Powiedziałam przygnębiona.
-Chodziłaś w bieliźnie po całym biurze , z narkotykami w ręku. Kiedy weszłaś do biura Pana Maksa , powiedziałaś mu że potrzebuje partnera , i go całowałaś wszędzie , dosłownie. Odepchnął cię i powiedział ...
BIP BIP BIP
Co ?! Czemu się rozłączyła ?! Muszę wiedzieć co ja dalej robiłam ! Ale najpierw , skończę z tym syfem !
-Narkomanka nie będzie tu pracować ! - Krzyczał pokazując mi drzwi.
-Ale proszę szefa , spokojnie , co ja zrobiłam ? - Spytałam się zdziwiona
-Co ?! -Krzyknął trzaskając dokumentami o biurko
Wyszłam z płaczem. Gdy sięgałam do kieszeni by założyć rękawiczki , okazało się że mam marychę. Odbiegłam i zapaliłam
Następny dzień
Postanowiłam dowiedzieć się co robiłam przedwczoraj w biurze.
Zadzwoniłam więc do Kate.
-Kate ! Mam pytanie , co ja robiłam we wtorek w biurze ?
-Eh.. Masakra , lepiej się nie pytaj. -Powiedziała
-Powiedz ! -Powiedziałam przygnębiona.
-Chodziłaś w bieliźnie po całym biurze , z narkotykami w ręku. Kiedy weszłaś do biura Pana Maksa , powiedziałaś mu że potrzebuje partnera , i go całowałaś wszędzie , dosłownie. Odepchnął cię i powiedział ...
BIP BIP BIP
Co ?! Czemu się rozłączyła ?! Muszę wiedzieć co ja dalej robiłam ! Ale najpierw , skończę z tym syfem !
Mam nadzieję że się podobało :) Jakieś uwagi ;) ? Komentujcie :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz